Jeszcze niedawno chodziłem nieustannie na kacu, z jedną myślą w głowie, żeby napić się w barze. Szersza część mojej smutnej choroby została przedstawiona na mojej witrynie
http://www.wytrzezwiej.mazury.pl/. W pracy prześlizgiwałem się często pijany, jakby niewidoczny. Moje upojenie nabrało przyśpieszenia.